Jak tapczan rozkładany uratował moje małe mieszkanie przed chaosem
Tapicerka welurowa to mój faworyt, ale nie dla każdego. Jeśli macie zwierzęta, lepiej postawić na gładkie tkaniny, które łatwo odkurzyć z sierści. Welur przyciąga kurz i wymaga regularnego czyszczenia, ale za to jest niesamowicie miły w dotyku. U mnie sprawdza się też dlatego, że maskuje drobne zabrudzenia. Kiedyś rozlałam czerwone wino na kanapę, ale welur zareagował lepiej niż bawełna – po odsączeniu i delikatnym przetarciu ślad prawie zniknął. Pamiętajcie tylko, żeby zamówić próbnik tkaniny przed zakupem, bo odcień na ekranie często mija się z rzeczywistością.
Często spotykam się z opinią, że tapczan rozkładany to mebel tylko dla singli albo studentów. Nic bardziej mylnego. Moja siostra, która ma dwójkę dzieci i domek pod miastem, zamówiła taki do pokoju gościnnego. Kiedy przyjeżdżają dziadkowie, rozkłada go w kilka chwil i nikt nie narzeka na ból pleców. Wybrała wersję z tapicerką welurową w beżowym odcieniu, która świetnie komponuje się ze starymi meblami z ciemnego drewna. Ma też pojemnik na pościel, co u niej w domu okazało się zbawienne, bo w starym budownictwie brakuje wbudowanych szaf.
Kolejna rzecz, o którą warto zadbać, to stelaz listwowy. Nie dajcie się nabrać na reklamy mówiące, że każdy stelaż jest taki sam. Listwy powinny być elastyczne i rozmieszczone co 3-4 cm, żeby materac nie zapadał się w szczeliny. Kiedy testowałam różne modele w sklepie, jeden z nich miał listwy tak rzadko, że czułam każdą sprężynę pod spodem. Wybrałam ten z gęstszym ułożeniem i różnicę poczułam od razu przy pierwszym nocowaniu. Warto też sprawdzić, czy stelaż ma dodatkowe wzmocnienie w środkowej części, bo to tam najczęściej pojawiają się ugięcia.
W salonie meblowym trafiłam na prawdziwy test cierpliwości. Sprzedawca zachwalał wersalkę z piękną tapicerką welurową, ale gdy zapytałam o mechanizm rozkładania, zamilkł na chwilę. Okazało się, że to zwykły system wysuwany, który po dwóch tygodniach użytkowania zaczynał skrzypieć. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, jakie później odkryłam, okazał się mechanizm DL, czyli system z dwoma segmentami oparcia i siedziska, który pozwala na szybkie i bezpieczne rozłożenie. Sprawdziłam go osobiście w sklepie - rozłożenie zajęło mi dosłownie dziesięć sekund, a materac piankowy o grubości 16 cm leżał idealnie płasko na stelazu listwowym, co daje kręgosłupowi solidne podparcie.
Kiedy przymierzałam się do zakupu, zwracałam uwagę na materiał obiciowy. Tapicerka welurowa wygląda przepięknie, ale przyznam szczerze, że w praktyce bywa zdradliwa. Mój znajomy kupił sofę w jasnym welurze i po pierwszym tygodniu miał na niej plamy od kawy, których nie dało się wyczyścić bez profesjonalnego prania. Dlatego postawiłam na tkaninę o właściwościach easy clean, najlepiej w ciemniejszym odcieniu. Dodatkowo sprawdziłam, czy pokrowce można zdjąć i wyprać w pralce - to robi ogromną różnicę, zwłaszcza jeśli w domu są dzieci lub zwierzęta.
Kluczowym wyzwaniem okazał się brak miejsca na pościel. W małym mieszkaniu każdy centymetr jest na wagę złota, a przechowywanie koców i poduszek w szafie to jak gra w tetrisa. Rozwiązaniem okazało się lozko z pojemnikiem na posciel, które zamówiłam z tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni. Welur ma tę zaletę, że nie widać na nim każdego okruszka, a przy tym dodaje wnętrzu przytulności. Pojemnik pod spodem pomieścił trzy koce, dwie poduszki i zapasową kołdrę. Nikt nie musi wiedzieć, że w salonie śpi się na materacu, który chowa się w ciągu dnia w skrzyni.
Styl skandynawski – Jasne kolory, naturalne materiały i minimalizm to cechy charakterystyczne tego stylu. Tapczan dwuosobowy w pastelowych odcieniach lub w stonowanej szarości idealnie wpisuje się w ten klimat.
Zaparzyłam sobie kawę, weszłam na Instagram i zobaczyłam kolejną stylizację z tapczanem w roli głównej. Nie wiem, czy to wina pandemii, czy po prostu zmęczenia wersalkami z cienkim materacem, wraca do łask. I dobrze, bo to mebel, który potrafi rozwiązać konkretne problemy. Nie mówię tu o jakimś tapczanie z lat dziewięćdziesiątych, który wala się po piwnicy. Mówię o tapczanie z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym, który naprawdę działa. Tylko trzeba wiedzieć, czego szukać.
Zastanawiasz się pewnie, czy tapczan to dobry wybór do sypialni? Moim zdaniem tak, ale tylko jeśli masz mały metraż. W sypialni 12 metrów kwadratowych tapczan zajmuje mniej miejsca niż lozko z pojemnikiem na posciel, bo nie ma ramy. Do tego stelaz listwowy zapewnia cyrkulację powietrza, więc materac piankowy nie pleśnieje. Tylko pamiętaj o regularnym wietrzeniu pościeli, bo tapczan nie ma aż takiej wentylacji jak tradycyjne łóżko.
Pokój gościnny – Tapczan dwuosobowy to doskonała alternatywa dla klasycznego łóżka w pokoju gościnnym. W ciągu dnia może być wykorzystany jako kanapa, a w nocy zamienia się w wygodne łóżko.
